sobota, 14 grudnia 2013

mięciutkie maślane rogaliki z czekoladą

Pyszne rogaliki z czekoladą, a nie z kremem czekoladowym, który można spotkać w większości przepisów. Pięknie wyrastają i są bardzo mięciutkie. Ciasto jest niezbyt słodkie, ale równoważy je czekolada- biała i mleczna. Bardzo polecam, to moje ulubione rogaliki z czekoladą ;) Przepis znalazłam tu.


Składniki na 32 rogaliki:
  • 4,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • 60 g drożdży
  • 0,5 szklanki cukru
  • 100 g roztopionego i ostudzonego masła roślinnego (+ łyżka do posmarowania)
  • 3 jajka
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 tabliczki czekolady (najlepiej biała i mleczna)
  1. W mleku rozpuścić drożdże i cukier, odstawić.
  2. Do miski przesiać mąkę i dodać resztę składników (oprócz czekolady). Zagnieść ciasto, aż będzie odchodziło od ręki. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
  3. Po tym czasie ciasto podzielić na 4 kule. Każdą z nich rozwałkować na grubość ok. 3-4 mm i pokroić na 8 "trójkątów". W rogaliki zawijać po pół kostki mlecznej i białej czekolady. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić jeszcze kilka minut do wyrośnięcia.
  4. Piec ok. 10 min w temperaturze 180°C. Po upieczeniu posmarować roztopionym masłem.
SMACZNEGO!


środa, 4 grudnia 2013

pełnoziarniste bagietki z curry i ziołami

Zdrowe i smaczne, bardzo aromatyczne, idealne na drugie śniadanie. Rewelacyjnie smakują z serkiem śmietankowym i szynką. Są z mąki pełnoziarnistej, więc wystarczy jedna, by się najeść na kilka godzin. Dużo pracy przy nich nie ma, co jest ogromnym plusem. Dla każdego, kto lubi dobrze doprawione jedzenie z pewnością będą "mouth-watering" :)


Składniki na 3 bagietki:

  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej*
  • 10 g drożdży
  • łyżeczka cukru
  • 2/3 szklanki ciepłej wody
  • 1/3 szklanki oleju
  • płaska łyżeczka soli
  • szczypta pieprzu
  • 2 łyżeczki curry
  • łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • szczypta chili (pieprzu cayenne)
  • 2-3 łyżeczki ziół prowansalskich lub innych- ulubionych
*użyłam mąki pełnoziarnistej 3 zboża z lubelli, jest to mieszanka mąk: pszennej, żytniej i orkiszowej
  1. Drożdże rozetrzeć z cukrem. Dodać ciepłą wodę i odstawić na bok.
  2. Do miski wsypać mąkę, sól, pieprz, curry, obie papryki, zioła i wymieszać. Wlać olej oraz drożdże i zagnieść ciasto. Jeśli będzie bardzo kleiło się do rąk, można natłuścić je olejem, ułatwi to zagniatanie. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około godzinę.
  3. Po tym czasie ciasto podzielić na 3 części, z każdej uformować bagietkę, lekko spłaszczyć, ponacinać i ułożyć na blaszce z papierem do pieczenia. 
  4. Piekarnik włączyć na 180°C i na czas nagrzewania bagietki odstawić w ciepłe miejsce. Następnie włożyć do piekarnika i piec aż będą ładnie rumiane (ok. 20 minut.)
SMACZNEGO!

sobota, 16 listopada 2013

mega czekoladowe ciasto (bez czekolady!)

Moje ulubione czekoladowe ciasto :) Lekko zmodyfikowane pojawiło się już przy przepisie na torcik truskawkowo-czekoladowy. Moim zdaniem jest magiczne- nie zawiera czekolady, a smakuje, jakby całe było nią wypełnione. Dziwnym składnikiem jest ocet, ale nie trzeba się bać, bo nie jest wyczuwalny ani w zapachu, ani w smaku. Ciasto jest wilgotne, słodkie i warte wypróbowania. W dodatku ekspresowo się je robi. Na wierzch można ułożyć owoce, bo tak wygląda oryginalne. Próbowałam z gruszkami, ale osobiście wolę je samo, bez owoców. Koniecznie je upieczcie... i nie zwlekajcie! :)
Tu je znalazłam.


Składniki na formę 21x21 (na foremkę 24x40 polecam upiec 1,5 porcji):
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki ciemnego kakao
  • 2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 szklanki gorącej wody
  • 2 łyżki octu
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  1. W jednej misce wymieszać mąkę z cukrem, kakao, sodą i solą.
  2. W drugiej misce wymieszać olej, wodę, ocet, kawę i aromat.
  3. Zawartość jednej miski dodać do drugiej i wszystko razem dokładnie wymieszać.
  4. Foremkę wysmarować margaryną i posypać bułką tartą/kaszą manną.
  5. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec ok. 40 minut (do suchego patyczka).
SMACZNEGO!

środa, 6 listopada 2013

łatwe ciasto jogurtowe z czekoladą i śmietankową nutką

Bardzo łatwe, bardzo smaczne i bardzo szybko się je robi. Miękkie, puszyste, umiarkowanie wilgotne i ma przyjemny śmietankowy zapach. Proponuję upiec od razu z dwóch porcji, bo nie da się poprzestać na jednym kawałku. Krótko i na temat :) (źródło)
PS Wiem, że zdjęcia nie są powalające, ale niestety nie miałam naturalnego źródła światła, a próbując doświetlić lampką biurkową wychodziły żółte. Pozostało mi zrobić zdjęcia z lampą (aparat to zwykły kompakt)- musimy się nimi zadowolić.


Składniki na keksówkę (25x12 cm):
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/3 łyżeczki aromatu śmietankowego
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska sody
  • 50 g posiekanej czekolady (np. mlecznej)
  1. Do miski wsypujemy cukier, wbijamy jajko, wlewamy jogurt, olej i aromat. Mieszamy łyżką do dokładnego połączenia się składników lub miksujemy na najwolniejszych obrotach (ok. 30 sekund).
  2. Przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia i sodą i dokładnie mieszamy wszystko razem.
  3. Na koniec wsypujemy czekoladę i mieszamy.
  4. Foremkę wykłady papierem do pieczenia lub smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą/ kaszą manną/ mąką. Wylewamy ciasto, wyrównujemy. Pieczemy ok. 60 minut w temperaturze 170-180°C na najniższym poziomie piekarnika.
SMACZNEGO!

sobota, 2 listopada 2013

kokosowe poduszeczki

Wreszcie znalazłam czas na pieczenie i blogowanie, więc podzielę się z wami kolejnym przepisem. Te ciasteczka są absolutnie rewelacyjne! Nazwałam je poduszeczkami, są małe, kwadratowe, delikatne, kruche. Ale oprócz tego, że są pyszne, robi się je w kilka minut! Według oryginalnego przepisu wyrobione ciasto należy włożyć na 1 h do lodówki, w następnej wersji na 20 min do zamrażarki, a ja schowałam je dosłownie na czas, kiedy przygotowywałam blaszki i stolnicę. Serdecznie polecam, szczególnie tym zapracowanym ;). (źródło)


Składniki na dużą porcję ciasteczek- 3 blaszki z piekarnika:

CIASTO:
  • 400 g masła/margaryny
  • 160 g cukru (trochę ponad 3/4 szklanki)
  • 2 jajka
  • 560 g mąki pszennej (ok. 3 i 1/3 szklanki)
  • 100 g wiórków kokosowych (1 szklanka)
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
DO OBTOCZENIA:
  • ok. 100 g wiórków kokosowych
  • cukier (wg uznania)
  1. Masło i cukier ucieramy mikserem. Dodajemy jajka jedno po drugim i dalej miksujemy. Wsypujemy mąkę, wiórki, proszek do pieczenia i cukier wanilinowy i dokładnie wszystko miksujemy. Można poprawić łyżką lub ręką.
  2. Wkładamy ciasto do zamrażarki.
  3. W tym czasie blaszki wykładamy papierem do pieczenia, na stolnicę wysypujemy trochę wiórków i trochę cukru (u mnie w stosunku 1:1), a piekarnik nastawiamy na 170°C.
  4. Ciasto wyjmujemy z zamrażarki, odrywamy kawałek i rolujemy wałeczek na stolnicy, jak na kopytka (moje wałeczki miały średnicę ok. 2 cm.) Wiórki i cukier powinny go oblepić. Kroimy na kawałki o długości ok. 3 cm. Układamy na blaszce zachowując odstępy.
  5. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 15-20 min do zarumienia. Warto włożyć blaszkę na poziom wyżej, niż środek, ponieważ spód ciasteczek rumieni się szybciej, niż góra.
SMACZNEGO!

cebulowe pieczywo- cebularze i bułeczki

Miękkie w środku, chrupiące z wierzchu, mocno cebulowe... Przypominające w smaku cebulowe paluszki. W dwóch wersjach- bułeczki i cebularze. Te drugie są o niebo lepsze niż ze sklepu, tych pierwszych w sprzedaży jeszcze nie spotkałam. Opłaca się upiec chociaż z połowy porcji. Zdjęcia niestety nie powalają, ale innych nie udało mi się zrobić, ze względu na światło. Przepis pochodzi z Moich Wypieków ;)


Składniki (na np. 7 cebularzy i 8 bułek):

CIASTO:
  • 4 cebule
  • olej do smażenia
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 25 g drożdży
  • 1,5 szklanki letniej wody
  • 0,5 szklanki letniego mleka
  • łyżka soli
  • łyżka cukru (+ łyżeczka)
  • 3 łyżki miękkiego lub roztopionego masła/margaryny
WIERZCH:
  • 5 cebuli (na 7 cebularzy)
  • olej do smażenia
  • jajko roztrzepane z mlekiem
  • mak do posypania
  1. Cebule na ciasto kroimy i podduszamy na patelni z olejem z dodatkiem niewielkiej ilości soli. Gdy już będzie złota miksujemy w blenderze lub mielimy.
  2. Drożdże mieszamy z łyżeczką cukru, aż się rozpuszczą.
  3. Mąkę przesiewamy do dużej miski, dodajemy drożdże, a następnie dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto. Jeśli będzie rzadkie, należy dodać więcej mąki. Dobrze wyrobione ciasto powinno odchodzić od ręki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
  4. W czasie, gdy ciasto rośnie, przygotowujemy cebulę do cebularzy. Kroimy niezbyt drobno i dusimy na oleju. Doprawiamy solą do smaku.
  5. Po wyrośnięciu ciasta wykładamy blaszki papierem do pieczenia, lub posypujemy mąką.
  6. Formujemy bułeczki i cebularze: rękami oprószonymi mąką urywamy kawałek ciasta na bułkę, rozpłaszczamy i sklejamy brzegi do środka. Kładziemy na blachę łączeniem do spodu. By zrobić cebularz, urywamy kawałek ciasta i wałkujemy na oprószonej mąką stolnicy, aż powstanie nam okrągły, ok. 7-milimetrowej grubości placek. Przekładamy go na blachę. I tak robimy z resztą ciasta w zależności od tego, ile chcemy bułek, a ile cebularzy. Odstawiamy na 0,5 h w ciepłe miejsce pod przykryciem. (Co nie mieści się na blaszce, zostawiamy do wyrośnięcia na desce.)
  7. Bułki nacinamy lub nie- według uznania. Smarujemy roztrzepanym jajkiem z mlekiem. Placki na cebularze również smarujemy, ale dodatkowo nakładamy cebulę i posypujemy makiem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczemy ok. 20 min, aż będą złote.
SMACZNEGO!

piątek, 1 listopada 2013

bajaderka

Pierwszy raz zrobiłam to ciasto na imieniny mojej mamy. Jako że wyszło bardzo smaczne, musiałam je powtórzyć. Bez owijania w bawełnę- bajaderka dobra na każdą okazję :) Osobiście zrobiłam ją z podwójnej porcji na blaszce z piekarnika. Proporcji nie zmieniałam, więc składniki podam na oryginalny rozmiar ciasta. Przepis pochodzi z kotlet.tv.


Składniki na blaszkę o wymiarach ok. 30x40:

2 BLATY (w tym jeden do pokruszenia):
  • 3 szklanki mąki pszennej (500 g)
  • 250 g masła/margaryny
  • szklanka cukru (200 g)
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru z wanilią lub wanilinowego (8 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (4 g)
NADZIENIE:
  • jeden z upieczonych blatów
  • szklanka mleka
  • 5 łyżek kakao (50 g)
  • 0,5 szklanki posiekanych orzechów
  • 0,5 szklanki rodzynek (ok. 70 g)
  • 1-2 łyżeczki rumu lub kilka kropel aromatu rumowego
  • 4 łyżki twardej marmolady (ok. 100 g)
  • 0,5 tabliczki roztopionej czekolady
  • ok. 1/3 szklanki cukru pudru (lub więcej, do smaku) (40 g +)
POLEWA:
  • 2 tabliczki czekolady deserowej
  • 4 łyżki masła/margaryny (ok. 80 g)
DODATKOWO:
  • marmolada lub dżem do posmarowania spodu
  1. Ze składników na blaty zagniatamy ciasto. Dzielimy je na dwie równe części. Jedną część wałkujemy i wykładamy na jedną blaszkę z papierem do pieczenia, nakłuwamy widelcem. Drugą część wałkujemy i wykładamy na drugą blaszkę z papierem do pieczenia (nie musi być tego samego rozmiaru, ten placek nie wymaga równego kształtu, gdyż zostanie pokruszony) i również nakłuwamy. Oba blaty pieczemy razem w 180°C z termoobiegiem przez ok. 20 min (do złotego koloru) lub zaraz po sobie na dwie grzałki w tej samej temperaturze.
  2. Jeden z blatów (ten brzydszy ;)) kruszymy, wsypujemy do miski i dodajemy resztę składników na nadzienie. Mieszamy wszystko razem. Marmoladę warto trochę rozdrobnić. Masa powinna wyjść gęsta.
  3. Spód smarujemy marmoladą lub dżemem, nakładamy masę i wyrównujemy.
  4. Czekoladę i margarynę na polewę roztapiamy w kąpieli wodnej. Gdy zacznie gęstnieć polewamy nią ciasto i wyrównujemy.
SMACZNEGO!

Małe rady:
  • Pieczone blaty można zastąpić herbatnikami.
  • Polewy z 2 czekolad wystarczyło mi na 2-porcjowe ciasto, więc z 1 czekolady na 1 porcję też powinno wystarczyć.
  • Nie warto wstawiać ciasta na noc do lodówki, żeby spód nabrał wilgoci od masy.
  • Najlepiej, żeby dżem do posmarowania był lekko kwaśny, np. porzeczkowy- przełamie to słodycz bajaderki i doda ciekawego smaku.

niedziela, 29 września 2013

marchewkowe z orzechami i kremem

Ciasto wszystkim bardzo smakowało- nie ma się co dziwić, wyszło naprawdę pyszne. Nie czuć w nim marchewki ani trochę. Smakuje jak cynamonowo-piernikowe ciasto z orzechami. Takie idealne na jesień, w nieco zdrowszej wersji- mało mąki, dużo marchewki, jabłka i orzechów. Powariowałabym z użyciem innej mąki, niż pszenna tortowa, ale to może innym razem :). Polecam wszystkim, bo szybko się je robi, jest łatwe i smaczne. 
Źródło coutellerie.


Składniki na blaszkę 24x40:

CIASTO:

  • 2 szklanki startej marchewki (jedna na dużych, a druga na małych oczkach)
  • 1 szklanka startego jabłka
  • 1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 4 jajka
  • 2/3 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki cynamony
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody
  • 0,5 łyżeczki soli
KREM:
  • ok. 660 ml kremówki 
  • 3 śmietan-fixy
  • cukier wanilinowy (opakowanie 16 g)
  • kilka wyłuskanych orzechów włoskich do posypania
  1. W jednej misce wymieszać składniki suche (przesianą mąkę, cukier, cynamon, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia, sodę, sól).
  2. W drugiej misce roztrzepać widelcem olej z jajkami.
  3. Połączyć składniki z obu misek, dodać marchewkę, jabłko i orzechy i wymieszać wszystko łyżką.
  4. Wylać do blaszki natłuszczonej margaryną i posypanej bułką tartą/kaszą manną, wyrównać.
  5. Piec w 175°C przez ok. 45 min. Po wyjęciu z piekarnika zostawić w formie przez ok 15 min, następnie wyjąć.
  6. Kiedy ciasto wystygnie ubić kremówkę z śmietan-fixami i cukrem wanilinowym.
  7. Krem nałożyć na ciasto, wyrównać i posypać orzechami.
SMACZNEGO!



niedziela, 22 września 2013

tort z malinami i białą czekoladą

Udało mi się zrobić jedynie te trzy zdjęcia zanim padły mi baterie w aparacie. Pierwszą, małą wersję tortu robiłam już tydzień temu, więc mogę powiedzieć, że wyszedł bardzo dobry. Masa z malinami ma lekko kwaśny posmak, a masa z białej czekolady jest słodziutka, dodatkowo ma jeszcze kawałki czekolady w środku- to całkiem przyjemne, kiedy krem ma w sobie coś do pogryzienia ;). Te smaki się ze sobą doskonale komponują, gdyż czekolada przełamuje kwaśność malin. Jako że ten tort nie był dla mnie, nie mogłam zrobić zdjęcia w przekroju, ale mogę zapewnić, że prezentuje się ładnie. W tej wersji wyszedł ogromny, na mniejsze imprezy polecam zrobić z połowy porcji z tortownicy o średnicy ok. 21 cm. Najlepiej rozłożyć sobie przygotowywanie tortu na 2 dni (potrzebna jest noc na schłodzenie malin, masy).


SKŁADNIKI:

BISZKOPT o średnicy ok. 30 cm:
  • 10 jaj
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki tortowej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
MASA MALINOWA:
  • ok. 1 kg malin
  • 1,5 szklanki cukru
  • 4 galaretki malinowe
  • ok. łyżka soku z cytryny
  • 820 ml kremówki (słodkiej śmietanki 30%)*
MASA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ:
  • 500 ml kremówki (słodkiej śmietanki 30%)*
  • 500 g serka mascarpone
  • 4 białe czekolady (4x100g)
NASĄCZENIE:
  • szklanka mocnej herbaty z 3 łyżeczkami cukru
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżki wódki
DODATKOWO:
  • 2 paczki biszkoptów podłużnych (ladyfingers)
  • tabliczka gorzkiej czekolady (100g)
  • ok. 2 m wstążki o szerokości 2 cm
*razem to 1320 ml kremówki, czyli 4 opakowania z biedronki.


Dnia pierwszego:
  1. Masa Malinowa: Maliny zagotować w garnku z cukrem i sokiem z cytryny. Kiedy się całkowicie rozpadną pozostawić do ostygnięcia.
  2. Masa z białą czekoladą: Do garnka wlać 500 ml kremówki, dodać 3 tabliczki połamanej białej czekolady. Podgrzewać do rozpuszczenia się czekolady, ale nie doprowadzić cieczy do wrzenia. Wstawić na noc do lodówki.
Dnia drugiego:
  1. (Można to zrobić dnia poprzedniego) Przygotować biszkopt: Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Stopniowo dodawać cukier i dalej ubijać. Dodawać żółtka- jedno po drugim i ubijać. Przesiać razem obie mąki i wymieszać wszystko delikatnie łyżką/szpatułką. Wlać do tortownicy (nie może być niska, żeby biszkopt nam nie uciekł, ew zmniejszyć porcję do 8-9 jajek ;) ) wyłożonej papierem lub wysmarowanej margaryną i posypanej bułką tartą/kaszą manną. Wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°-170°C i piec ok. 40 min (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt (w tortownicy) upuścić z wysokości ok. 60 cm i wstawić z powrotem do piekarnika. Pozostawić lekko uchylone drzwiczki i wyjąć biszkopt dopiero, kiedy całkowicie ostygnie. Przeciąć na 4 blaty (najlepiej zrobić to nitką).
  2. Nasączenie: Do wystudzonej herbaty dodać wódkę i cytrynę.
  3. Masa malinowa: Maliny przetrzeć przez sito, by pozbyć się pestek. Podgrzać i rozpuścić w nich 4 galaretki. Kiedy będą już chłodne i zaczną lekko tężeć, ubić pozostałą kremówkę. Do sztywnej kremówki dodawać maliny łyżka po łyżce i mieszać do uzyskania jednolitej masy. Odłożyć niewielką część masy do ozdobienia wierzchu.
  4. Masa z białą czekoladą: Schłodzoną kremówkę z rozpuszczoną białą czekoladą ubić na sztywno. Pozostałą tabliczkę białej czekolady pokroić na kawałeczki.
  5. Pierwszy blat ułożyć na paterze, nasączyć. Nałożyć połowę masy malinowej i wyrównać.
  6. Przykryć drugim blatem, nasączyć. Wyłożyć połowę białej masy, wyrównać i posypać kawałkami czekolady.
  7. Przykryć trzecim blatem, nasączyć. Wyłożyć drugą połowę masy malinowej, wyrównać.
  8. Przykryć czwartym blatem, nasączyć. Wierzch i brzegi posmarować drugą połową białej masy.
  9. Gorzką czekoladę rozpuścić.
  10. Brzegi obłożyć biszkoptami (jak na zdjęciu).
  11. Pozostałą masą malinową udekorować wierzch dekoratorem/rękawem cukierniczym.
  12. Dekoratorem z bardzo małą dziurką zrobić napis z gęstniejącej gorzkiej czekolady.
  13. Przewiązać wstążką.
  14. Przechowywać raczej w lodówce, choć tort jest trwały.
SMACZNEGO!




wtorek, 3 września 2013

sernik na zimno- gruszka & kokos

Ostatnio za dużo czasu na blogowanie nie miałam, choć oczywiście piekłam. Ten sernik zrobiłam już w sobotę. Kokos i gruszka to naprawdę genialne połączenie, dlatego postanowiłam je wykorzystać. Padło na sernik na zimno. Wyszedł pyszny, puszysty, kokosowy, a spód, choć nie jest najważniejszy jest rewelacyjny. Nie rozpada się, mimo że to tylko herbatniki i czekolada.


Składniki na tortownicę śr. 29 cm:
  • 800 g jogurtu greckiego
  • 330 g kremówki
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 1,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki żelatyny (na 3/4 szklanki wody)
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 3-4 gruszki
  • ok. 140 g herbatników (np. pełnoziarniste Bonitki z Biedronki)
  • 100 g białej czekolady
  1. Tortownicę wyłożyć folią spożywczą (dno i brzegi).
  2. Czekoladę ropuścić i przestudzić, by była chłodna.Herbatniki pokruszyć lub zmiksować blenderem i wsypać do miski. Wlać czekoladę i wymieszać wszystko dokładnie ręką. Wsypać do tortownicy i dobrze wgnieść w dno (np. drewnianym tłuczkiem). Wstawić do lodówki.
  3. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie, przestudzić.
  4. Do miski wlać jogurt, dodać przesiany cukier puder i wymieszać. Dodać wiórki kokosowe i znów wymieszać.
  5. W drugiej misce ubić kremówkę na sztywno.
  6. Do miski z jogurtami, miksując, wlewać strużką schłodzoną żelatynę. Dobrze wszystko zmiksować. Dodać ubitą kremówkę i delikatnie wymieszać. Wlać do tortownicy, wyrównać i wstawić do lodówki.
  7. Galaretki rozpuścić w ilości wody jak podane jest na opakowaniu (przeważnie galaretka na 0,5 litra). Odstawić, by ostygły, a potem wstawić do lodówki, by trochę stężały (tak, by można je było wylać na wierzch).
  8. Gruszki obrać, pokroić i ułożyć na schłodzonej masie jogurtowej (ja ułożyłam w kwiatuszki, nie za gęsto, ale ułóżcie wedle uznania :) )
  9. Zalać gakaretką i wstawić do lodówki, aż galaretka będzie sztywna.
  10. Ozdobić kremówką lub nie (ja tego nie zrobiłam, ale można zrobić jakieś cudeńka dekoratorem) i gotowe.
SMACZNEGO!