niedziela, 9 marca 2014

pierś z kurczaka w pomidorach + nominacja do Liebster Blog Award

Smaczny, pomidorowy, nieco ostry obiad. Można podać z ryżem, ziemniakami, kaszą jaglaną... Co wolicie ;) Przygotowuje się go łatwo i szybko, nie ma tu nic skomplikowanego. Polecam :) Przepis znalazłam na tym blogu.

smaczniprzyjaciele.wordpress.com, dziękuję za nominację do Liebster Blog Award, jest mi niesamowicie miło! :) Po wszystkie informacje zapraszam na dół- poniżej przepisu.


Składniki na ok. 5-6 osób:
  • 1,5 piersi z kurczaka
  • 3 puszki pomidorów krojonych (każda po 400 g)
  • 0,5-1 koncentrat pomidorowy (do smaku tak, żeby nie przedobrzyć)
  • 3 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 1,5 łyżeczki przyprawy do kuchni włoskiej
  • pieprz cayenne
  • słodka papryka
  • pieprz, sól
  • olej do smażenia
  1. Pierś oczyścić, pokroić w grubą kostkę.
  2. Cebulkę pokroić w kostkę.
  3. W średniej wielkości garnku rozgrzać trochę oleju, następnie wrzucić pokrojoną cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek i poddusić.
  4. Dodać pierś z kurczaka, posmażyć kilka minut.
  5. Od pomidorów z puszki odlać nadmiar wody i przełożyć do garnka z kurczakiem. Gotować do rozpadnięcia się pomidorów.
  6. Dodać koncentrat pomidorowy do smaku i przyprawy.
  7. Podawać z ryżem/ ziemniakami/ kaszą jaglaną itp.
SMACZNEGO!


Co to jest Liebster Blog Award ?
„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”. 
Moje odpowiedzi:
  1. Moje ulubione danie, to zupa pomidorowa mojej babci :) i pierogi ruskie, tradycyjnie!
  2. Do niedawna wolałam kawę od herbaty, ale od kilku dni tylko herbata, oczywiście zielona.
  3. Nie mam jako takiego idola. Jest wielu ludzi, których spotykamy na codzień, którzy nas inspirują lub po prostu sprawiają, że odzyskujemy wiarę w ludzkość. To takie aniołki, dzięki którym robi nam się cieplej na sercu. Wystarczy drobny gest :)
  4. Może dla mnie to dziwną potrawą nie jest, ale kiedy robiłam sobie deser rabarbarowy z jogurtem naturalnym do szkoły w słoiczku lub plastikowym pudełku przezroczystym, kolegom przypominał smalec, a więc jadłam smalec z owocami ;)
  5. Uwielbiam lato! Zdecydowanie wolę gorące dni.
  6. Marzeń mam wiele, ale nie zdradzę, bo się nie spełnią :)
  7. Park wraz z dworkiem w Czarnolesie. Mój ulubiony cel wycieczek rowerowych. Cisza, spokój, daleko od ruchliwej ulicy, drzewa szumią, ptaki śpiewają, po trawie chodzi kucyk i koza...
  8. Mój mężyczna wywołuje uśmiech na mojej twarzy :)
  9. Nie chciałam, by to, co robię było ulotne. Zapisywanie przepisów w zeszycie było nudne, z nikim nie mogłam się tym podzielić, a więc powstał mouth-watering eats.
  10. Każdy chwali to, co swoje, a więc najlepszą kuchnią musi być polska kuchnia :)
  11. Mogłabym wymieniać wiele rzeczy, które chciałabym osiągnąć, ale to wszystko składa się na moje marzenia, a więc moim celem w życiu jest je spełnić.
Moje pytania: 
  1. W jakich potrawach lepiej się odnajdujesz- na słodko/ na słono?
  2. Jaką przyprawę lubisz najbardziej?
  3. Wolisz zdrowe posiłki, czy niekoniecznie?
  4. Czym się pasjonujesz?
  5. Najważniejszy posiłek dnia- śniadanie. Co ląduje na Twoim talerzu rano?
  6. Jak ważna jest dla Ciebie estetyczna strona dania?
  7. Fotografia kulinarna- poznałaś/łeś jej tajniki?
  8. Co daje Ci większą satysfakcję- liczba wyświetleń Twojego bloga, czy komentarze, w których ludzie informują o skorzystaniu z Twojego przepisu i chwalą go?
  9. Częściej improwizujesz czy kożystasz z gotowego przepisu?
  10. Książka kucharska czy wyszukiwarka internetowa?
  11. Jaka jest najczęściej używana przez Ciebie strona internetowa z przepisami?
Nominuję:

sobota, 8 marca 2014

pełnoziarniste słoneczka na piwie z bananem i czekoladą

Przypominają kształtem słoneczka, prawda? :) Piwa w nich nie czuć, nadaje jedynie ciekawą strukturę ciastu. Ciacha są kruche, z pysznym czekoladowo-bananowym nadzieniem w środku. Do tego są zdrowe! Jedyna słodycz pochodzi z bananów i czekolady, a mąki użyłam pełnoziarnistej. Bazowałam na tym przepisie.

PS Na drugi dzień stają się przyjemnie mięciutkie! :)


Składniki (na prawie 2 blaszki):
  • 2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej (np. lubella 3 zboża)
  • 250 g masła/margaryny
  • 0,5 szklanki piwa
  • 1 roztrzepane jajko
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 3 banany
  • kilka kropel soku z cytryny
  1. Z mąki, masła i piwa zagnieść ciasto, wstawić do lodówki na 1 h.
  2. Banany i czekoladę posiekać w kosteczkę, skropić sokiem z cytryny i wymieszać.
  3. Ciasto wałkować na grubość ok. 2 mm, wycinać szklanką koła. Brzegi smarować jajkiem, nakładać niecałą łyżeczkę farszu, nakładać drugie koło i sklejać brzegi. Można dodatkowo ozdobić brzegi widelcem. Układać na blaszce i posmarować wierzch jajkiem.
  4. Piec ok. 20-25 min w temperaturze 180°C.
SMACZNEGO!

niedziela, 2 marca 2014

czekoladowe z masą budyniową i truskawkami

Niby zwykłe ciasto z masą budyniową, a jednak bardzo smaczne. Spód jest mało słodki, za to nadrabia masa i truskawki- wszystko się za sobą dobrze komponuje. Zimą, czy jak ktoś woli- wczesną wiosną, fajnie jest zjeść coś z truskawkami ;) Polecam!


Składniki (na blaszkę 25x35 cm):

CIASTO:
  • pół szklanki mleka
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki oleju
  • pół szklanki kwaśnej śmietany
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
MASA BUDYNIOWA:
  • 0,5 litra mleka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • cukier wanilinowy
  • budyń waniliowy
  • 3/4 szklanki cukru
  • 250 g masła/ margaryny
TRUSKAWKI:
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 0,5 l truskawek świeżych lub mrożonych, zblendowanych
  • szklanka wody
  1. Po pierwsze: ciasto. Mleko podgrzać tak, by było gorące i rozpuścić w nim czekoladę. Odstawić do ostygnięcia. W misce utrzeć jajo na jasny krem, dodawać stopniowo cukier ciągle ucierając. Dodać olej, śmietanę i aromat, zmiksować. Dodać mleko z czekoladą i znów zmiksować. Do całości przesiać mąkę, kakao, proszek i sodę, zmiksować tylko do połączenia się składników. Przelać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piec 25-35 minut w temperaturze 160°C do suchego patyczka.
  2. Warstwa truskawkowa: Do zblendowanych truskawek dolać szklankę wody i zagotować. Dodać galaretki i wymieszać. Odstawić do wystudzenia. Kiedy galaretka będzie chłodna, ale nadal rzadka, można wstawić do lodówki, by szybciej zaczęła tężeć, ale nie zastygła całkowicie.
  3. Masa budyniowa: Do garnka wlać pół litra mleka, z czego odlać pół szklanki. Do garnka wsypać cukier, a do szklanki- obie mąki oraz budyń i wszystko razem dobrze wymieszać, by nie było grudek. Wlać do gotującego się mleka delikatnym strumieniem stale mieszając. Kiedy mocno zgęstnieje zdjąć z ognia i wystudzić. Następnie utrzeć z masłem.
  4. Ciasto (po wystudzeniu i zdjęciu papieru do pieczenia) przełożyć znów do blaszki, posmarować masą budyniową dojeżdżając do brzegów, by tężejąca galaretka nie dostała się do ciasta czekoladowego. Na wierzch wylać taką właśnie galaretkę. Wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia galaretki.
SMACZNEGO!




sobota, 1 marca 2014

zdrowe, pełnoziarniste, kruche, z nasionkami i orzechami :)

Te ciasteczka są dla tych co się zdrowo odżywiają, lub dbają o linię, lub po prostu chcą przekąsić coś smacznego :) Nie są za słodkie, a mimo to bardzo dobre. Na pewno wrócę do tego przepisu jeszcze nie raz ;)


Składniki (na prawie 2 blaszki ciasteczek):
  • 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 125 g masła/ margaryny
  • 1 żółtko
  • 50 ml wody
  • po garści: orzechów, słonecznika, siemienia lnianego, sezamu
  • 2 łyżki miodu
  1. Z mąki, masła, żółtka i wody zagnieść ciasto. Schłodzić przez godzinę w lodówce.
  2. Słonecznik i siemię lniane można uprażyć, ale nie koniecznie. Wsypać do garnka orzechy, siemię lniane, słonecznik i sezam. Dodać 2 łyżki miodu i wszystko razem podgrzać by miód stał się rzadki.
  3. Następnie rozwałkować ciasto na grubość ok 3-4 mm i wycinać kształty foremkami.
  4. Nakładać na ciasteczko 1/3 łyżeczki nasionek.
  5. Piec ok. 15-20 min w temperaturze 160°C.
 

środa, 19 lutego 2014

mega czekoladowe ciasto z dżemem i budyniem

Miało być ciasto jogurtowe, ale okazało się, że w lodówce jest za mało jajek, więc przypomniałam sobie o sprawdzonym czekoladowym cieście, do którego ich nie potrzeba. Budyń miałam już ugotowany, więc zrobiłam ciapki, jak miało być na jogurtowym ;) a do tego dżem truskawkowy, który świetnie komponuje się z czekoladą. Wyszło przepyszne!


Składniki (na blaszkę 25x35 cm):
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki ciemnego kakao
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 szklanki cukru
  • łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 szklanki gorącej wody
  • 2 łyżki octu
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej lub zbożowej
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • budyń waniliowy ugotowany w 400 ml mleka, osłodzony
  • słoiczek dżemu truskawkowego
  • opcjonalnie cukier puder do posypania (choć ciasto jest słodziutkie)
  1. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia
  2. Mąkę, kakao i sodę przesiać do miski. Dodać cukier oraz sól, wymieszać.
  3. Do drugiej miski wlać olej, wodę, ocet, wsypać kawę i dodać aromat, wymieszać.
  4. Połączyć zawartość obu misek, wymieszać dokładnie łyżką lub widelcem. Przelać do formy, wyrównać.
  5. Nałożyć kleksy z budyniu i dżemu.
  6. Piec w 180°C przez ok. 40 minut (do suchego patyczka).
SMACZNEGO!


sobota, 15 lutego 2014

rolada bezowa z malinami

Do rolady wykorzystałam krem z tortu, który robiłam jakiś czas temu. Jak widać wyszło go bardzo dużo, więc kto woli, by beza dominowała, musi zrobić mniejszą porcję masy. Rolada jest bardzo smaczna, słodziutka ale również lekko kwaśna dzięki malinom. Robi się ją łatwo- ani beza, ani krem nie sprawiają problemu. Kroi się również dobrze, masa jest zwarta. Polecam :)


Składniki:

BEZA:
  • 4 białka
  • 230 g cukru
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • łyżka soku z cytryny lub octu
KREM:
  • ok. 0,5 kg malin*
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 galaretki malinowe
  • kilka kropel soku z cytryny
  • 0,5 litra kremówki- słodkiej śmietanki 30%
*użyłam malin ze słoika- rozgotowanych, przetartych przez sito, posłodzonych i zawekowanych
  1. Przygotować bezę. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier dalej ucierając. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny i krótko zmiksować.
  2. Blaszkę z piekarnika posmarować olejem i wyłożyć papierem do pieczenia. Ubitą bezę wyłożyć na papier do pieczenia, wyrównać zostawiając troche miejsca z brzegów, gdyż urośnie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150°C i piec przez 20-25 minut.
  3. Upieczoną bezę wyjąć z piekarnika i zostawić na kilka minut. Następnie przełożyć na czysty kawałek papieru do pieczenia górą do dołu. Odkleić papier z pieczenia. Odstawić.
  4. Krem: Maliny zagotować w garnku z cukrem i sokiem z cytryny. Kiedy się całkowicie rozpadną pozostawić do ostygnięcia. Przetrzeć przez sito, by pozbyć się pestek. Podgrzać i rozpuścić w nich 2 galaretki. Kiedy będą już chłodne i zaczną lekko tężeć, ubić kremówkę. Do sztywnej kremówki dodawać maliny łyżka po łyżce i mieszać do uzyskania jednolitej masy. 
  5. Wyłożyć krem na bezę. Wyrównać zostawiając z jednego węższego brzegu pasek bez masy, gdyż przy zwijaniu może wypłynąć. Wstawić na kilka minut do lodówki, by masa trochę stężała. Zwinąć roladę krótszym brzegiem do środka. Najlepiej podnosić papier i zwijać, rękami może się połamać. Schłodzić.
SMACZNEGO!

środa, 12 lutego 2014

empanadas- meksykańskie kieszonki z ciasta francuskiego

Idealnie sprawdzą się jako przekąska na imprezę, czy po prostu gdy przyjdą goście. Są łatwe w przygotowaniu, niedrogie, ładnie wyglądają, a przede wszystkim są bardzo smaczne. Nie da się nie podjadać stygnącego farszu ;) Skorzystałam z tego przepisu.


Składniki (na 15 kieszonek):
  • ok. 300 g ciasta francuskiego
  • 100 g kukurydzy konserwowej
  • 100 g papryki czerwonej
  • 1 cebula
  • 30 ml kremówki- słodkiej śmietanki 30%
  • 50 g startego żółtego sera
  • sól, pieprz
  • żółtko lub mleko do posmarowania
  1. Paprykę i cebulę pokroić w kostkę.
  2. Kukurydzę podsmażyć na odrobinie oleju, dodać paprykę oraz cebulę i smażyć jeszcze przez chwilę.
  3. Dodać śmietankę i gotować ok. 8 minut.
  4. Doprawić i dodać ser żółty (można dodać ser później, kiedy farsz ostygnie).
  5. Ciasto francuskie przekroić na 3 części na długość i 5 na szerokość (by powstało 15 kwadratów). Nakładać po pełnej łyżeczce farszu (nie żałować ;)). Składać kwadrat na pół i sklejać brzegi. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie posmarować żółtkiem lub mlekiem.
  6. Piec ok 12-15 min w 190°C.
SMACZNEGO!

poniedziałek, 10 lutego 2014

hit- słonecznikowiec!

To był eksperyment, bo przecież każdy kręci nosem na wieść o słoneczniku w cieście. Ale to nie byle jaki słonecznik, bo prażony! Chrupiący i słodziutki. To ciasto stało się absolutnym hitem. Biszkopt zawiera olej, więc jest wilgotny; masa pysznie krówkowa z chrupiącą słonecznikową wkładką. Wygląda bardzo ładnie. Kawałek na zdjęciu jest nieco ubogi w masę, bo słaby ze mnie "przekrawacz" i "smarowiciel" :) nie wyszło mi to zbyt proporcjonalnie- im bliżej środka, tym więcej kremu. Wypróbujcie! 
Przepis, to lekko zmieniona wersja słonecznikowca z Moich Wypieków. Wybrałam nieco wygodniejszą drogę.


Składniki (blaszka 25x35 cm):

BISZKOPT:
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 + 1/2 szklanki cukru
  • 3 płaskie łyżki kakao
  • 5 jajek
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
PRAŻONY SŁONECZNIK:
  • 250-300 g słonecznika łuskanego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki masła/ margaryny
MASA:
  • 600 g masy kajmakowej
  • 200 g masła/ margaryny
  • 3/4 uprażonego słonecznika
  • 2 łyżeczki żelatyny, rozpuszczone w minimalnej ilości wody
  1. Do garnka wlać olej, wodę, wsypać 1 szklankę cukru i 3 łyżki kakao. Podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Można mieszać rózgą- kakao dokładnie się rozpuści. Wystudzić.
  2. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, stopniowo dodawać resztę cukru, a następnie żółtka- jedno po drugim. Wystudzoną kakaową ciecz przelać do ubitych jaj i wymieszać delikatnie łyżką. Dodać przesianą mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia, znów delikatnie wymieszać. Przelać do blaszki, która ma posmarowane i wysypane bułką tartą jedynie dno, nic więcej. Ewentualnie jeśli jest to tortownica- wyłożyć dno papierem do pieczenia. Piec w 180°C przez ok. 40-45 min. Wierzch musi być ciemny, prawie przypalony. Wystudzić w uchylonym piekarniku (ja tego nie zrobiłam- wyjęłam od razu). Kiedy biszkopt wystygnie, odkroić brzegi cienkim nożykiem, wyjąć i przekroić na dwa blaty.
  3. Uprażyć słonecznik- wsypać na patelnię, dodać cukier i margarynę i prażyć kilkanaście minut stale mieszając, by był złoty i chrupiący. Wystudzić.
  4. Kajmak utrzeć z masłem, dodać 3/4 uprażonego słonecznika, a na koniec wlać delikatnym strumykiem przestygniętą żelatynę ciągle miksując.
  5. Jeden z blatów biszkoptowych posmarować połową masy, przykryć drugim blatem i posmarować drugą połową masy. Posypać pozostałą częścią uprażonego słonecznika. Przechowywać w lodówce.
SMACZNEGO!

poniedziałek, 3 lutego 2014

mini markizy cytrynowe z makiem

Malutkie, urocze ciasteczka, wycinane kieliszkiem, z pysznym kremem na bazie mascarpone. W oryginale należało je przesmarować tuż przed podaniem, by pozostały kruche, ale nam bardziej smakowały te już trochę zmięknięte- a więc są dobre nie tylko na świeżo :) Polecam, bo są bardzo smaczne, z fajną cytrynową nutką i ładnie się prezentują. Bez kremu też dobre... i z marmoladą... i jak jeszcze coś wymyślicie, to warto spróbować :)


Składniki (na 4,5 blaszki ciastek nieprzełożonych):
  • 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 230 g masła/ margaryny
  • 1 szklanka cukru pudru (lub mniej)
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki suchego maku
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • pół łyżeczki ekstraktu z cytryny
Krem:
  • 250 g serka mascarpone, philadelphia lub innego kremowego
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • pół łyżeczki ekstraktu z cytryny
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii
SPOSÓB I (bez miksera):
  1. Do miski wsypać mąkę, szczyptę soli, proszek do pieczenia, cukier puder i mak, wymieszać. Dodać pokrojone masło, jajko, skórkę z cytryny i ekstrakty. Zagnieść ciasto, uformować kulkę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na 2 h do lodówki.
  2. Po tym czasie wałkować na ok. 3 mm grubości i wycinać ciasteczka kieliszkiem, literatką czy foremką. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. (Można wstawić jeszcze na 15 min do lodówki)
  3. Piec w temperaturze 180°C ok. 12 minut (aż brzegi zaczną się rumienić).
  4. Przygotować krem: serek utrzeć z pozostałymi składnikami.
  5. Przekładać ostygnięte ciasteczka gotowym kremem.
SPOSÓB II:
  1. Wymieszać mąkę, sól i proszek do pieczenia.
  2. W misce utrzeć masło, stopniowo dodając cukier puder. Dodać jajko, mak, skórkę z cytryny, ekstrakty i mąkę. Zmiksować do połączenia się składników. Uformować kulę,w zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce 2 h.
  3. Dalej postępować tak, jak w sposobie pierwszym od podpunktu 2.
SMACZNEGO!


niedziela, 2 lutego 2014

tort z białą czekoladą i lemon curdem

Chciałam zacząć "torcik"... ale nie, jest to duże torcisko ;) z niezawodną masą z czekolady, kremówki i mascarpone. Do tego orzeźwiający lemon curd. Goście stwierdzili, że gdyby nie cytryna, to nie dałoby się go zjeść tak dużo :) Słodki z kwaśną nutką, dość łatwy w wykonaniu, a więc polecam, bo warto go zrobić- gościom posmakuje. Biszkopt zawsze robię rzucany z przepisu z Moich Wypieków. To wersja na tort o średnicy ok. 30-32 cm. Oczywiście można go dowolnie zmniejszyć zachowując proporcje. Żółte kleksy uzyskałam barwnikiem jadalnym, ozdoby na wierzchu to ozdoby z masy cukrowej, dostępne np. na allegro.


Składniki (tortownica ok 30-32 cm średnicy):

BISZKOPT:
  • 10 jaj
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
MASA BIAŁA:
  • 1 litr kremówki- słodkiej śmietanki 30% *
  • 500 g serka mascarpone
  • 5 tabliczek białej czekolady (500 g)
LEMON CURD
  • 4,5 cytryny (sok i skórka z nich otarta)
  • 3 żółtka
  • 3 całe jaja
  • 1,5 szklanki cukru (300 g)
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka oliwy
DODATKOWO:
  • nasączenie, np. mocna herbata (osłodzona lub nie) z dodatkiem alkoholu
  • ok. 40 dag rurek pustych w środku (można zastąpić podłużnymi biszkoptami 2 paczki)
  • ok. 2 m wstążki o szerokości 2 cm
  1. UWAGA! DZIEŃ WCZEŚNIEJ!: Do garnka wlać kremówkę, dodać czekoladę. Podgrzewać, by czekolada się rozpuściła, nie doprowadzając do wrzenia. Ostudzić, wstawić na noc do lodówki.
  2. Przygotować biszkopt. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, dodawać stopniowo cukier, następnie żółtka- jedno po drugim. Dodać przesiane mąki i wymieszać delikatnie łyżką (najlepiej drewnianą). Przelać do tortownicy, wyrównać. Piec w 160-170°C przez ok 55-65 minut, do suchego patyczka. Upieczony biszkopt będzie mocno zarumieniony. Wyjąć z piekarnika, upuścić tortownicę z biszkoptem z wysokości ok. 60 cm i wstawić znów do piekarnika, uchylić drzwiczki i pozostawić do całkowitego wystygnięcia. Od brzegów odkroić nożykiem, potem przekroić na trzy blaty.
  3. Czas na lemon curd. Cytryny dokładne umyć, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. Skórkę i sok przełożyć do garnka, dodać jaja, żółtka, cukier i mąkę i zagotować mieszając w trakcie podgrzewania (np. rózgą). Potrzymać na ogniu jeszcze 2 min od zagotowania. Dodać oliwę i wymieszać, pogotować jeszcze chwilę. Wystudzić.
  4. Schłodzoną czekoladę z kremówką ubić w taki sposób, jak zwykłą kremówkę. Następnie dodawać stopniowo mascarpone ciągle ubijając.
  5. Składamy tort. Pierwszy blat nasączyć, nałożyć połowę lemon curdu i wyrównać, Następnie nałożyć niecałą połowę (ewentualnie 1/3) białej masy i wyrównać. Przykryć drugim blatem biszkoptowym i postąpić tak samo jak z pierwszym. Przykryć trzecim blatem, nasączyć i posmarować tort wokół resztą białej masy, ozdobić. Przykleić wokół rurki, zawiązać wstążkę.
SMACZNEGO!